wczesną jesienią w leśnym ogrodzie

Czekoladowe brązy, płożące się się ogniem czerwienie, postrzępione  fiolety, blado-różowe płatki, aksamitne pomarańcze, niektóre w uśpionych pąkach jeszcze spragnione słońca i wody, inne w pełnym rozkwicie, liście na trawę łagodnie opadające… w leśnym ogrodzie…
  
  
    
  
  
  
  
  
  

30 Replies to “wczesną jesienią w leśnym ogrodzie”

    1. A ja myślałam, że całe mieszkanie masz już w makach i innych obrazach, ale widocznie tak właśnie ma być… ramki czekają na „coś” extra :-))) Buziaki!

      1. może…u mnie sama glina i kamienie. trudno coś wyrwać, jakiś kawałek ziemi. ale jakieś „grządeczki” są, będzie ich może więcej. poprzedni właściciele preferowali zieleń iglastą i kamyki. ja niekoniecznie:)

      2. domyślam się, że warzywa i kwiaty preferujesz, a może jeszcze inna koncepcja?

      3. warzywka to mój mąż, ja kwiaty – zdecydowanie, ale na naszej kamienistej glinie trudno cokolwiek wyhodować…a i ja nie bardzo mogę pracować, mogę tylko palcem pokazywać…

      4. No tak to jest problem ale zapewne pomyślnie go rozwiążecie. Zdrówka życzę :-)))

  1. Przenoszę się z poranną kawusią do cudnie ukwieconego leśnego ogrodu. Niech tak będzie jak najdłużej ….aby nacieszyć się jeszcze tymi w pąkach -:))Dziekuję !!!Buziaki z promykami słonka posyłam.

    1. Alutko, bardzo Ci dziękuję za tego hibiscusa, biegam do niego ciągle i oglądam, sprawdzam jak szybko rozwijają się pąki, mam nadzieję, że niedługo rozkwitnie. Buziaki :-)))

      1. Dominiczko !Wiadomość z ostatniej chwili ! U bratowej już zakwitł biały z ciemno-różowym środkiem . U nich pokazują się maślaczki,ale tych szlachetnych brak :))Pozdrówka ślę .

      2. Widocznie ja muszę jeszcze trochę na kwitnienie poczekać, ale jest to bardzo fajne, tak dokładnie obserwować jak rozkwitają pąki… Alutko, dziś w ciągu godziny zebrałam dwie kobiałki maślaków i kilka pięknych kilkanaście pięknych kani :-))) Serdeczności :-))))

      3. Dominiczko!Czuję już ten smak”schaboszczka”,ale ja pomimo ,że u nas w lasach to cud i bardzo drogie ,bo po 38 złociszy nie omieszkałam sobie odmówić tego rarytasu…, były przepyyyyszne.Ciągle mam nadzieję…,choć mówią,że „nadzieja ” matka głupich”,ale niech tam mówią co chcą…,a ja i tak wierzę,że jeszcze wybierzemy się na prawdziwe grzybobranie i oczy dostaną oczopląsu od nadmiaru mieniących się „ciemnych kapelusików” Jutro zaliczymy nasze targowisko i pewnie zakupię następne kg. podrzybków do suszenia-:)) Alutka chce do lasu ,czy będą ,czy nie,ale ja chcę i już ,tupię nóżką,robię minkę (podkówkę),uronię łezkę.. jaka to jestem przez 8 h samotna i nieszczęśliwa i coś mi się od życia należy od tej tygodniowej harówki na dwa domy!!!!Okaże się w sobotę,czy zaproponuje mi mężuś wypad na łono natury-:)) Kocham Was :))

      4. Alutko, w sobotę w lasach będzie pełno grzybów, a Zbyszek na pewno o tym wie i do lasu Cię zaprosi 🙂 Wszystkie dzisiejsze kanie i kobiałkę maślaków oczywiście rozdałam różnym dobrym ludziom :-))) Kilka kani zostawiłam w lesie na jutro i wiem, komu je jutro wręczę :-))) Szkoda, że Ty tak daleko….. Buziaków moc :-))))

  2. Oj, Dominiko ! Ale z Ciebie kokietka – przecież cudne masz te jesienne kwiaty. Widzę kilka znajomych :-))). Życzę Ci tego, czego i sobie życzę – ciepłych, słonecznych, jesiennych dni i deszczu w nocy ( grzyby, grzyby ! U nas wciąż mało ale pokazały się). Uściski !

    1. Dziękuję Aniu za życzenia, a z tymi kwiatami, to jak porównam sobie moje małe różowe chryzantemki i Twoje ogromne okazy, no to jednak jest różnica.. .. Grzybów i u nas mało, tylko muchomory! Buziaki ślę :-)))

  3. Dominiko, jak lata żal… Ja normalnie nie mogę w to uwierzyć, że niedługo te kwiaty szlag trafi, że tak powiem obrazowo:) U mnie w ogródku tez takie piękne i kolorowe, chodze tam codziennie i patrzę, żeby sie napatrzeć na zapas…

    1. Ellu, ja też chłonę jeszcze te ostatnie kolorowe dni, może przymrozki jednak nie przyjdą tak szybko…???

    1. Dziękuję Małgosiu, mam nadzieję, że Twój nastrój jest już bardziej kolorowy 🙂 Serdeczności przesyłam

  4. Witaj Dominiczko, piękna jest ta nasza złota, polska jesień. Masz piękne ,jesienne kwiaty, które długo zachowują swoją urodę:) Podziwiałam Twoją sąsiadkę Alinę ze zdjęć przy dostojnym byczku i psiakach. Ma podejście do zwierząt.Pozdrawiam cieplutko:)

    1. Witaj Marysiu, złota polska jesień jest rzeczywiście piękna, choć łza za latem się kręci… Ucałowania 🙂

  5. Piękne są kolory jesieni….bardzo kolorowe i wcale nie smutne:))) Dominiko kochana, wybacz mi moją chwilową nieobecność. Widzę, że mam sporo zaległości, ale teraz leżę sobie w łóżeczku, więc bardzo chętnie wszystko czytam i oglądam:))) Czuję się już lepiej, ale przez dwa dni „wymęczyła” mnie wysoka temperatura. Pozdrawiam Cię i życzę bardzo przyjemnego tygodnia:)))

    1. Kochana Genevieve, kwiaty jeszcze kwitną, liście zmieniają barwy, jest bajecznie kolorowo… ale kiedy opadnie ostatni liść, to szarość niestety nastanie smutna. Kochana, myślałam że Ty bawisz się ciągle i hucznie w związku z tym wielkim wydarzeniem, a Ty chora jesteś, to pewnie ze stresu i przemęczenia, odporność Ci spadła i choroba zaatakowała. Wygrzej się więc koniecznie i odpoczywaj, bardzo, bardzo serdecznie Cię pozdrawiam i zdrowia życzę :-)))))

    1. Wszystkie w moim „przydomowym” ogrodzie. Jeśli fotografuję „w zaprzyjaźnionych” to zawsze o tym napomknę. Buziaki!

      1. Zmylił mnie przymiotnik „leśny” i wielka obfitość kwiatów o tej porze. U mnie tak nie kwitną, chociaż też pod lasem. Moim chyba za sucho

      2. Tych kwiatów tak dużo nie ma, tylko te co na obrazkach, no i jeszcze ostatnie malwy i rudbekie, ale je juz tyle razy pokazywałam…. U mnie też sucho tzn nie pada ale jednak od wieczora do rana rosa jest bardzo intensywna i wszystko mokre.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *