opowieści Zielonego Lasu

 

Sosen jest w Siedlisku zdecydowanie najwięcej, cieszy mnie to bardzo, ponieważ ich długie, wąskie igły, mienią się różnymi odcienami zieleni, przez cały rok. Przybierają też czasem barwy żółtawe, brązowe i rude, co jest zjawiskiem naturalnym, związanym z mijającymi porami roku. Sosny lubią glebę suchą, lekką i piaszczystą, dlatego też czują się tu doskonale:).

Im głębiej idę w las, tym sosnowe bory stają się gęstsze i bardziej tajemnicze. Mieszają się też z innymi gatunkami drzew, ze świerkami, brzozami, dębami, grabami…

Najbardziej lubię spacery po nagrzanych słońcem, pachnących żywicą lasach, teraz las jest bardziej ponury, lecz również pełen uroku. Mruga do mnie unoszącą się mgiełką, wabi mrokiem, bajki opowiada…

Wierzenia ludności z dawnych, dawnych lat mówiły o tym, że drzewa są  łącznikiem między sferami Kosmosu, między Niebem,  a Ziemią. Wystarczy w lesie bardzo,  bardzo mocno wsłuchać się w jego ciszę, aby usłyszeć to co chce nam przekazać. Zamykam więc oczy i słucham… 

Wśród szumu drzew, wyławiam słowa…  „w sośnie mieszka Dobry Duch”… i jeszcze to…., ale to już tylko dla mnie…:)

 

  

Kicia w poszukiwaniu „Dobrego Duszka”

7 Replies to “opowieści Zielonego Lasu”

  1. Witaj Miledo, miło mi bardzo, że do mnie zajrzałaś, Kicia faktycznie jest Dobrym Duszkiem.. ale pozostały zwierzyniec także:), na pchnący żywicą i szyszkami las musimy jescze trochę poczekać…

  2. Z Twoich opowieści Dominiko wynika, że pięknie jest w Twojej okolicy. Przyznam się, że nie byłam zimą w lesie, kiedyś w dzieciństwie przejeżdżałam przez las kuligiem na saniach i wiem, że było bardzo głośno, ale od śmiechu i krzyków dzieciarni. :)))Myślę, że teraz tak zupełnie cicho nie jest, od czasu do czasu jakiś leśny mieszkaniec się odezwie, albo gałązka złamana zatrzeszczy, albo jak mówisz duszek jakiś się odezwie.:)))A Kicia pewnie myśli, że jej nikt nie widzi, Kicie lubią chować się w nietypowych zakamarkach. A jakieś dzikie zwierzęta zbliżają się do Twojego domu ?Pozdrawiam Cię serdecznie. :)))

    1. dla mnie w lesie pięknie jest nawet o takiej porze roku, jeśli tylko deszcz nie pada…, czasami jest cicho zupełnie, a czasem odezwie się puchacz, sójka zaskrzeczy czy po prostu usłyszę lecące nad lasem ptaki, słychać też biegnące grupami sarny, szum liści., trzeszczące, stare drzewa…a kocięta faktycznie chowają się w różne zakamarki, ale najczęściej podążają za mną..

  3. Tak dla Ciebie! Niestety mankamentem poważnym, mieszkania w lesie jest to, że często „wywala” z sieci, ale jestem uparta i.. udało się napisać nowy wątek i na dodatek opublikować go, specjalnie dla Ciebie.. pozdrawiam serdecznie Rozyna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *