budujemy Kuźnię

Marzyła nam się letnia kuchnia z piecem opalanym drewnem, marzyła nam się jadalnia ze stołami biesiadnymi i otwartym ogniem, snuliśmy plany o wędzarni, o suszarni dla grzybów i owoców. Nasze plany powoli krystalizują się, w marcu rozpoczęliśmy prace budowy Kuźni, prace które powoli zmierzają ku końcowi. Kuźnia – tak właśnie nazywa się miejsce, gdzie tworzyć będziemy najróżniejsze dzieła, od kulinarnych począwszy…. 

Położymy jeszcze tylko kafle na posadzkę,  blaty na stoły kuchenne, zamontujemy lampy, wniesiemy stoły i ławy, przyozdobimy nową izbę, osadzimy co trzeba tu i tam…  i na śniadanie wielkanocne prosić będziemy :–))

22 Replies to “budujemy Kuźnię”

  1. No, no! Jestem pod wrażeniem! Jakie drzwiczki piękne. No i tak w ogóle już teraz to świetnie wygląda. Jestem pewna, że Wasi goście będą zachwyceni. 🙂
    Serdeczności

    1. pracujemy, dobieramy, obmyślamy… nawet jeśli nie uda nam się zrealizować tego co zamierzaliśmy, to… śniadanie można przecież zjeść w mocno improwizujących warunkach :–))

  2. Kochani , Dominiczko i Tomaszu !
    Nawet w najśmielszych snach nie przypuszczałam,że powstane takie arcydzieło. Łałłłłł…. Jestem pod wielkim wrażeniem dosłownie oczy wychodzą mi z orbit.Bardzo się cieszę i podziwiam Wasze serca które ,są otwarte i szczere dla wszystkich gości 🙂
    Kochana jak wiesz my już nic nie planujemy ,skromne marzenia mam i niech się spełnią …..Życzymy Wam Kochani wspaniałego wielkanocnego śniadanka przy wiosennych promykach słońca.:-))
    Będziemy myślami z Wami Kochani przy naszym śniadanku.
    Cieplutkie uściski i moc buziaków przesyłamy:-))

    alutka i Zbysiu.

    1. Alutko kochana, teraz zgodnie z regułą suszenia grzyby będziesz mogła suszyć w suszarni :–)) Cegła i kominy z niej zbudowane potrzebują jeszcze kilku dni aby odparować…, a póżniej suszyć, wędzić , ogrzać sie będzie można :–))) Buziaki dla Ciebie i Zbyszka, dziękuję Wam kochani za wspanałą niespodziankę :–)))

  3. A myślałam, żem odporna na zazdrość, jak widać do czasu. Cudo, brak słów. I miejsce i pomysł i projekt i wykonanie – doskonałość. Tylko łoże tam wstawić, choćby wąskie i prysznic obok i nie wychodzić stamtąd tylko tworzyć, spożywać i się napawać życiem. Cieszę się, że ktoś realizuje moje marzenia w tak pięknych okolicznościach przyrody. Przytulam Was czule i światecznie

    1. Cieszę się ogromnie, że podoba się Tobie nasza biesiadownia. Łoże powiadasz wstawić… no, no, ciekawie by było, naprzeciw kominka rzecz jasna najlepiej łoże usawić :–))) Serdczności!

  4. I piękniej będzie i funkcjonalniej i jeszcze bardziej uroczo! Czy to możliwe? Widać Tak! Jak to miło,że spełniają się marzenia.Wielkanocne uściski przesyłam Dominiko kochana!!!

    1. Witaj Karolinko, funkcjonalniej na pewno będzie i może trochę bardziej uroczo.. też, chociaż oczwiście ta Kuźnia choć jeszcze jej w pełni nie ma, to za mała się zdaje i to chyba nie jest wrażenie, ale bolesna rzeczywistość… za mała! Świąteczne buziaki!

    1. Joluś :–)) zapraszam rzecz jasna, będzie skromnie, ale … żurek, bigos, biała kiełbasa, pasztet, wędlina, sałatki, mazurek, makowiec i jajka :–))) w różnej postaci! Buziaki!

  5. Kochani! Fantastyczna ta Wasza Kuźnia, drzwiczki piękne! i znając Cię Dominiko – po wykończeniu i dopieszczeniu będzie to miejsce bardzo urokliwe 🙂
    Mam nadzieję, że moja planowana kuchnia polowa też niedługo powstanie …
    Świąteczne uściski i do miłego zobaczenia 🙂

  6. Dominiko, podziwiam, w każdy kąt zaglądam i staram się wyobrazić sobie jak to będzie, gdy goście przyjadą, gdy zrobi się gwarno i radośnie i oczywiście smacznie. Myślę, że jeszcze chwilę musisz poczekać, jeszcze obiekt musi okrzepnąć i nabrać gotowości do działania. A ja patrzę i wyobrażam sobie, że w środku gorącego lata siedzę w zacienionej i chłodnej kuźni i zajadam wędzoną rybkę. 🙂 A co, pomarzyć zawsze można.
    Ponieważ i z Ciebie jest sentymentalna duszyczka, więc podzielę się z Tobą słowami refrenu piosenki, które często sobie nucę :

    „Jedyne co mam do złudzenia,
    że mogę mieć własne pragnienia.
    Jedyne co mam to złudzenia,
    że mogę je mieć.”

    Wesołych Świąt Dominiko kochana, dla Ciebie i Twoich bliskich.

    1. Zyto, delikatnie osuszamy wszystkie kominy, wędzenie nastapi już po świętach, ale już sam zapach od przepalania przywołuje u mnie ślinotok ;–))) Cieszę się jak dziecko z tej kuźni :–)) Serdeczności kochana Zyto, wesołych Świąt!

  7. Po prostu… szczena mi opadła!!!… No ale wiadomo, jak Wy się za coś bierzecie, to lipy ni ma i już!!! A jeszcze kilka tygodni i trochę „Inicjatywy” do Was przyjedzie, przetestujemy Kuźnie na pewno!
    Słonecznych Świąt!

    1. No coś Ty, aż tak, że szczęka opadła, nie bajeruj mnie :–)) o kubełku lodu pamiętam, na „inicjatywę” czekam niecierpliwie, nawet ekran dla Was zrobiliśmy :-)) Buziaki!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *