42 Replies to “zimy odrobinka”

  1. U nas sypie od rana, ale nie mam kiedy zrobić zdjęcia, bo w pracy siedzę 🙂 Naprawie to wkrótce. A u Ciebie piękna zimy odrobinka 🙂

  2. och…jak Ci zazdroszczę Dominiko…u mnie regularnie od rana pada śnieg…a ja jakoś dosć mam zimy, zimna, śliskiej drogi… ale trudno…nie przeskoczy sie…trzeba brać co dają…brrr…ale marudzę…buzaiki

    1. na razie zima omija nasz zakątek, dzisiaj są pierwsze jej symptomy, ale przyjazne dla butów, łapek i kół 😉

  3. No i posypało nareszcie!!!!!! :)))) Zaraz milej:) Przecudnie tam u Ciebie, Dominiko, ojej!!!!!!! U mnie też zimowo… Uściski jednak gorące ślę:)*

  4. Witaj droga sąsiadko, ale pięknie! tak bajkowo, nawet bez śniegu widać zimę :-)) u nas też dziś wszysko oszronione, ale drzewa nie były w szadzi – szkoda. Mój kot nie chce nawet wyjść na balkon, tylko wygrzewa się przy kaloryferze, a Twoja zwierzęca rodzinka, widzę – jak zwylke towarzyszy Ci na spacerze :-)) Pozdrawiam gorąco 🙂

    1. Witaj :-))) nad ranem było nawet -7, w ciągu dnia -4, ale fakt że od razu ładniej na świecie z tą odrobiną bieli. Zwierzaki oczywiście wszystkie gotowe do drogi, nic nie marudzą, dzielnie brną do przodu. A a Wasza włóknina znowu niedawno znowu łopotała na wietrze, przywiązałam ją trochę, może tym razem będzie się trzymać. Pozdrawiam :-)))

      1. Witaj 🙂 i bardzo dziękuję 🙂 widać nie dość starannie zrobiłam te chochoły, mam nadzieję, że nie zaśmiecę terenu białymi fruwającymi płachtami :-))Ucałowania przedświąteczne :-))

      2. Nie zerwały się zupełnie lecz częściowo, po ty ostatnich wichurach, ale jest już ok :-))) Buziaki

  5. Pani Zima jednak nas nie zawiodła i pokazała, że jest prawdziwą artystką. Mrozik pięknie przystroił drzewa i ostatnie liście na nich, szyszki również nabrały niezwykłego blasku. Cudnie to wszystko wygląda na Twych zdjęciach Dominiko:))) U nas od rana sypie drobny śnieżek i muszę przyznać, że od razu jakoś inaczej się zrobiło…bardziej świątecznie. Życzę Ci dobrego humorku w ten przedświąteczny czas i pozdrawiam:)))

    1. Masz rację, rano jak zobaczyłam ten krajobraz za oknem, to od razu o świętach pomyślałam, wcześniej wcale nie czułam, że nadchodzą. Pozdrawiam :-))))

  6. Kicia, Miluś i Zorka w zimowych, jakby puszystszych futerkach, wybrały się pewnie na obchód gospodarstwa, by sprawdzić czy szron wszystko sprawiedliwie osrebrzył…Pozdrawiam przedświątecznie <3

    1. Oj tak futerka puszyste mają i w ogóle takie jakieś grubaśne te moje zwierzaki, a Miluś na tym płocie z tą okrągłą pupą, trudno równowagę utrzymuje hi hi. Pamiętasz Tsugumi ich imiona..? niesamowita jesteś :-))) Pozdrawiam

  7. Urokliwie i bajecznie posiwiał nam świat, przyprószył odrobinką zimowego lukru i od razu zrobiło się słodko. A ja słodko pozdrawiam, Dominiko 🙂

  8. Ależ misternie i delikatnie wyglądają oszronione gałązki. Żeby to tak w mieście chciało… U nas wprawdzie przymrozki,ale nie tak ładnie. Już się cieszę na jeszcze bardziej zimowe widoczki z Twoich okolic!

    1. W mieście zawsze jest cieplej i szron znika szybciej niż na otwartych przestrzeniach. Ciekawe czy nas zima zaskoczy..? Pozdrawiam :-)))

  9. Dzisiaj z samego ranka,wstałam na siusiu,zerknęłam za roletę,ależ piękny szron na drzewach zaczełam wyciagać aparat,aby uwiecznić pierwszą szadż za blokiem i pobliskiego parku,aż tu nagle słyszę czego się tłuczesz kochanie po nocy…,mówię zaraz uwiecznię przepiękny szron na naszej akacji i srebrnych świerkach. Pstrykam,pstrykam i nic,co za czort myślę, nagle za kołdry wynurza się łepetyna mojego cała w skowronkach i oznajmia mi,że wczoraj podłączył akumulatorki do naładowania.:)Myślałam,że go uduszę,bo stałam w koszulinie na balkonie jak ta głupia, ale on miał ubaw. he,he,he…))Dzięki Tobie Dominiczko mogę oglądać te cuda natury w postaci szronu, który uchwyciłaś wraz z kochanymi kaciakami i piękną Zorką.Tobie buziaczki, milusińskim smyru,smyru..:;:))

    1. Alutko zrobisz jeszcze dużo pięknych zdjęć wszak zimy to dopiero początek ;-))) Z tymi akumulatorkami do aparatu też tak mam, że kiedy naprawdę jest coś fajnego do sfotografowania… to padają. W końcu kupiłam sobie zapasowe i teraz noszę wszędzie ze sobą w zapasie. A swoją drogą to było bardzo nierozsądne, tak w samej koszuli na balkon w nocy wychodzić, pewnie jeszcze boso…??? Znowu chcesz syropek pić.? Buziaki :-))))

      1. Dziękuję bardzo, dla Ciebie również serdeczności świąteczne :-)))

  10. Odrobinka zimy ale jaka piękna ! I mnie zupełnie wystarczy ( u mnie nadal nie ma śniegu). Uściski przedświąteczne !

      1. Wczoraj wieczorem na naszym osiedlu mieliśmy rewię na lodzie. W rolach głównych samochody. Nasz też…;/ Wczoraj był tłum dzieci z sankami na górkach, a dziś już śniegu prawie nie ma…;(((

  11. Dominiko, co ja mogę za to, że takie nudne komentarze muszę Ci pisać, ale to Twoja wina, że takie piękne zdjęcia robisz, a ja ciągle się zachwycam i zachwycam. :))) I zawsze mnie rozczula ten troskliwy wzrok Zorki skierowany na któregoś kociaka. A może ona też chciałaby płot przeskoczyć ? Przeskakuje, czy czeka aż ktoś jej otworzy ?

    1. Zorka jest rzeczywiście bardzo troskliwa 🙂 Płotu nie przeskakuje, czasami jak przyjdzie do niej jamniczek w zaloty to przechodzi między dwoma deskami, ale rzadko to robi. Ten płot jest przy „dużym domku” my mieszkamy kawałek dalej, gdzie mamy płot z siatki. Pozdrawiam Rozyno :-)))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *