Dom nad łąkami

Wczesną wiosną Leśne Siedlisko górowało nad rozlewiskiem, teraz choć otoczone jest lasem powiedzieć można, iż położone jest nad łąkami… kolorowymi łąkami, a nieopodal podziwiać można dojrzewające w słońcu zboża, dziś na tle błękitnego, chwilami burzowego nieba…

 

 

   

 

 

  

 

 

  

 

 

55 Replies to “Dom nad łąkami”

      1. 🙂 Faktycznie, cudownie tam jest u Ciebie, Dominiko. Jeśli się wyciszyć, pobyć z naturą, to chyba tylko tam. Pozdrawiam…

    1. Sądząc po fotografiach, które prezentujesz u siebie… mieszkasz w pięknym miejscu. A tutaj przecież zawsze możesz przyjechać :-))) Pozdrawiam

  1. Dominiko, Twój „dom nad łąkami” jest naprawdę pięknie położony…A wkoło jest wszystko to, co kocham najbardziej….kolorowa łąka, las, bociany i woda w jeziorze. Cudne miejsce i pięknie je fotografujesz:))) Pozdrawiam Cię najserdeczniej i życzę udanego tygodnia:-)

  2. Dominiko, Twój domek to taki samotniczek górujący nad zielonością, która teraz jest chyba najbardziej zielona. :))) Myślę, że okoliczne tereny również są przeznaczone pod budowę siedlisk i może za jakiś czas będziesz miała sąsiadów. Może tak się zdarzyć ?Wszystkiego dobrego Dominiko. :)))

    1. Sąsiedzi już tu są, ale jesteśmy w takich odległościach od siebie, że nie przeszkadzamy sobie wzajemnie, domki toną w zieleni, odzielone są od siebie lasem, łąką lub polami. Czasami z oddali słychać wieczorne biesiadne śpiewy lub czuć dym z ogniska sąsiada, ale jest to bardzo przyjemne…

  3. ech! jakbym miał sprzedać dom, to tylko w takie odludzie byśmy emmigrowali- juz to ustalilismy z męzem… pieknie, a bocian cudny wprost niesłychanie

  4. Przepiękny krajobraz!!:)) Wszędzie dookoła zieleń, łąki i świeżość:))Chyba codziennie musisz czuć się jakbyś była na wakacjach??:))No i ten bociek!!:)) Cudownie!!:))Pozdrowienia!:)

    1. To prawda, czuję się jak na wakacjach i choć ostatnio pracy mam dużo, to wystarczy spacer po lesie, weranda, ognisko, wschód słońca… aby tymi wspaniałymi darami natury się delektować…

  5. pięknie Dominiko. Tez mam takie widoki na co dzień, ale nieustannie czuje zachwyt. A nam ostatnio bociek omalże z autem się nie zderzył:)

  6. Piękne fotografie.Patrząc na te cudne widoki wracają wspomnienia z dzieciństwa.Piękna jest ta nasza Polska ziemia 🙂

  7. takie piękne obrazy oglądałam w dzieciństwie w moim miejscu zamieszkania teraz miasto podeszło bardzo blisko i zabrało te sielskie zapachy ,ciszę,szum łąk. Jest jedno bocianie gniazdo ,ale bociany też stały się prawie miejskie.Pozdrawiam ,oby nigdy nic nie zakłóciło piękna tego raju.

  8. Tak wyobrażam sobie swoje życie , kocham takie życie, w mieście sie duszę,ale na razie nie mam innej mozliwości,i nie wiem czy kiedykolwiek będę miała .Moja dusza płacze i tęskni.

  9. Jak jestem u siebie w siedlisku, to podziwiając pejzaże (jakże podobne !) często myslę o Tobie … pokrewieństwo dusz, tylko, że póki co jestem częściej w Warszawie niż na Mazurach i zazdroszczę Ci, że jesteś z tą przyrodą na stałe.Przy koszeniu naszego areału, za traktorem buszowało kilkanaście boćków. Mam tyle zdjęć, że nie wiem co wklejać na bloga.Ściskam Cię – jolanda

    1. kilkanaście boćków, to dopiero widok…życzę Tobie zatem abyś mogła więcej czasu spędzać na łonie przyrody,pozdrawiam serdecznie

  10. Sielsko i anielsko…!!!Piękne zdjęcia a co dopiero mieszkać w tak uroczym miejscu. Morze falujacej zieleni, przeuroczy bociek….Lubię takie klimaty, dziękuję za ulotną chwilę relaksu 🙂 Będę stałym gościem na Pani blogu i wyobraźnią przenosiła się w sielski urok natury.Pozdrawiam serdecznie :))

    1. Mieszka się tutaj naprawdę wspaniale, nawet jak pada deszcz lub szaleje śnieżyca… ale takie klimaty trzeba lubić.. a nawet więcej niż lubić. I tak właśnie jest w moim przypadku. Dziękuję za odwiedziny, pozdrawiam serdecznie i zapraszam częściej :-)))

  11. Dominiko, cudowne, sielskie zdjęcia:)Chętnie bym dłużej na nie popatrzyła:) Na takie widoki można patrzeć i patrzeć:)Bardzo Ci dziękuję za pamięć i miłe odwiedzinki. Pozdrawiam cieplutko i serdeczne myśli zostawiam:)

    1. Witaj Marysiu :-))) ja również lubię te krajobrazy podziwiać i patrzeć, patrzeć… chłonąć.. Cieszę się że znowu jesteś :-))) bo już się martwiłam…

  12. Ach, móc sobie zamieszkać w trawie. Za poduszkę pod głowę mieć kwiat habrowy, kołdrę utkną z promieni słońca i być budzoną delikatnym powiewem porannego wiatru. Na śniadanie zapraszać boćka, który w razie deszczu rozłoży swoje skrzydła jak parasol. Wtedy nawet pochmurne nastroje nieba niegroźne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *