jak pies z kotem

Piękna, słoneczna i bezwietrzna pogoda sprzyja spacerom i nikogo już na nie namawiać nie trzeba. Całe zwierzęce towarzystwo oczarowane przyjemnym ciepłem, kuszącym zapachem wiosny i fascynującymi unoszącymi się w powietrzu, wydającymi przedziwne dźwięki istotami … z chęcią wybiega z domu, goniąc drobne owady, ptaki, a nawet motyle – cytrynki, które to już dzisiaj  pojawiły się, przyciągając wszystkie zachwycone tym widokiem spojrzenia…

  

 

w lesie dla owej czworonożnej ferajny jest niezykle interesująco… wypełzają bowiem z zimowych kryjówek i zakamarków zaspane jeszcze i wolno w związku z tym się poruszające zaskrońce, jaszczurki, ryjówki, kuny, myszki i inni ciekawi radosnej wiosny mieszkańcy lasów, pól i bezkwietnych jeszcze łąk…

…Zorka mocno stąpa po ziemi, z podziwem podglądając kocięta z nonszalancką swobodę przemieszczające się po płocie sąsiada…

  

 

 

…a po powrocie do domu trójka przyjaciół pałaszuje pożywny posiłek, który we wzajemnym towarzystwie o wiele lepiej smakuje…

 

  

 

28 Replies to “jak pies z kotem”

    1. Aniu, śnieg już na szczęście stopniał, hurra! Futrzaki dziękują 😉 za pozdrowienia i ja również :-))) Serdeczności:-)))

    1. Pellegrino, ponieważ poszukujesz pomysłu na płot, to może jeszcze coś podrzucę, a kotki polecam dwa… będą się razem bawić i dbać o siebie… koniecznie dwa :-)))) pozdrawiam

      1. Będę wdzięczna za wszelkie podrzutki, narazie z płotem. A jeśli chodzi o zwierzyniec to chciałoby się i kózki i kotki i może pieska. Pożyjemy, uwidzimy.

      2. będę fotografować więc wszystkie znane mi płoty, oczywiście te nadające się… a ze zwierzyńcem to też tak mam, chciałabym jeszcze i koniki i kozy i…. ale … samam wiesz najlepiej co to znaczy…

  1. Witaj Dominiko 🙂 czytam, oglądam zdjęcia i … zupełnie jakbym była z Tobą na spacerze – słyszę wiosenny śpiew ptaków, widzę jaszczurki, zaskrońce i inne żyjątka i z zazdrością patrzę na Twoje kotki, które tak chętnie chodzą na spacery w przeciwieństwie do mojego płochliwego kocura 🙂 pozdrawiam wiosennie i do zobaczenia :-))

    1. Cześć Madziu, koty są absolutnie fantastyczne… i Zorka też… a w Sumówku jest pewna nowość, której jesteśmy inicjatorami… to niespodzianka, jak przyjedziesz to Cię „tam” zaprowadzę, miałam nic nie mówić… ale tak się cieszę, że wypaplałam ;-))) buziaczki

      1. ??? nowość? co to takiego? napisz coś więcej, myślisz że wytrzymam do soboty? 🙂 będę cały przyszły tydzień i mam nadzieję, że pogoda pozwoli mi dalej pleść mój plotek 🙂 cieszę się tez na wspólne spacery :-))

      2. to tajemnica jest i tak sypnęłam Ci słówko ;-))… mogę tylko na razie dodać, że idealne „to” będzie na słoneczne dni :-)))) już nie mogę się doczekać:-))) będziesz cały tydzień, to świetnie!

    1. Witaj Morgno, tak moi mali przyjaciele są niezwykle sympatyczni i towarzyscy, nawet pomagała mi dziś ta ferajna przy pracach w ogrodzie, aż dwie godziny porządkowałam teren ;-))) pozdrawiam

  2. Bardzo piękna jest ta sceneria do wiosennego spaceru…Zwierzaki mają raj…a i apetyt po takim spacerze jak widać dopisuje:))) Miłego dnia Dominiko:-)

    1. Aura sprzyja spacerom, to prawda… a zwierzaki apetyt mają ogromny… choć nie widać tego po nich, wszystko spalają w zabawie… pozdrawiam Ciebie genevieve gorąco :-)))

  3. Widać, ze Twoje zwierzaki żyją w idealnej zgodzie. Czy kocięta to para czy jednopłciowe? Moja kotka jest typowo domowym stworzeniem, na zewnątrz „wariuje” i boję się ją puszczać bez smyczy. Nie wszystkie psy toleruje a jedna z moich suczek jest wszystkożerna (pinczerowata znajda), niebezpieczna dla innych zwierząt, nie będę podawać krwiożerczych szczegółów. Patrzę więc z zazdrością na Twoich spacerowiczów. Jeszcze nie barwnie ale czuć na zdjęciach wiosnę. Pozdrawiam.

    1. Zwierzaki żyją w wielkiej zgodzie, dogadują się i mają swoje własne relacje, każdy z każdym… koty są rodzeństwem, w czerwcu będą miały rok… a na zdjęciach mało jeszcze zieleni, to prawda, na razie jest buro i nijako… jak to na przedwiośniu bywa… szkoda, że Twój kot na spacery bez smyczy nie chodzi, może jeszcze się przełamie? jestem psiarą i kociarą więc muszę zapytać, ile i jakie masz psy? kot, jak rozumiem jest jeden? pozdrawiam serdecznie

  4. no…koleżanko…zażyłaś mnie…motylków u mnie jeszcze nie widziałam…śliczne twoje zwierzaczki i mądre… tylko com robisz, ze śladów łapek nie zostawiają na posadzce…ja to się czuje, jakbym urodziła ze szmatą u nogi…zwłaszcza kiedy są wiosenne roztopy…buziaki

    1. co do motylków, to dziwi mnie bardzo, że tak szybko… ale widziałam je i to nie była pomroczność jasna ;-))).. mam świadków… śladów kocio-psich łap nie widać, bo u mnie jest sucho, wiatr osuszył drogi i tylko w niektórych miejscach zostały kałuże lub rozmiękła ziemia… ale kiedy pada… to śladów jest mnóstwo, dlatego wszędzie mam kafle, które łatwo szybko umyć… i z głowy… buziaki

  5. Dominiko, ja również przyłączam się to tych wszystkich zachwytów. Zdjęcia mnie oczarowały, szczególnie to z płotem. Coś wspaniałego, ta obopólna zgoda i Zorka zerkająca z troską na kociaki maszerujące po płocie. Świat zwierząt będzie zawsze nas zachwycał w odróżnieniu od świata ludzi.Pozdrawiam Dominiko Ciebie i zwierzaczki, chciałam powiedzieć, że szczególnie kotki, ale Twoja Zorka jest taka urocza i opiekuńcza, że chętnie ją przytulę, jak mi na to pozwoli. :)))

    1. Witaj Rozyno, dziękuję Ci za te wszystkie piękne i miłe słowa… Zorka pewnie pierwsza dałaby się przytulić, kociaki też, ale po dłuuuugiej chwili namysłu… moje zwierzaki są spokojne i zrównoważone, może dlatego, że nigdy nie podnoszę na nie głosu.. tylko im tłumaczę.. wyjaśniam.. i one tak samo odnoszą się do siebie, mają wobec siebie wielkie zaufanie.. pozdrawiam bardzo bardzo serdecznie

  6. Witaj Dominiko. Masz cudowne zwierzaki:) Zdjęcie trójki na spacerze, gdzie kotki szły zgodnie po płotku mnie rozbroiło:)Pozdrawiam serdecznie:)

    1. Witaj Marysiu :-))), zwierzaki są kochane bardzo, batdzo… zostaw proszę adres sweg bloga, pozdrawiam nocną porą

      1. Mam w domu pieska i przynosi nam wszystkim dużo radości:) Zostawiam swój adres i serdecznie zapraszam:)kwiaty-majki.blog.onet.pl

      2. wiem coś o tej radości :-))) odwiedzę Ciebie niebawem, dzięki za adres:-))

      3. Dominiko, będę czekać na kolejne zdjęcia Twoich wspaniałych zwierzaków:)Też bardzo lubię wątróbkę z jabłkami. Tylko jabłka przesmażam w osobnej patelni na margarynie.Pozdrawiam cieplutko i dziękuję za miłe odwiedzinki:)

      4. Marysiu, okazuje się, że wątróbka jst przysmakiem większości osób… i zwierząt ;-))) a zdjęcia na pewno będę pstrykać.. Twój Bajerek przecudnej urody :-)))

      5. Zwierzaki też lubią wątróbkę. Zawsze nadbieram trochę wątróbki i gotuję Bajerkowi. On wyczuwa swoje ulubione zapachy i przechodzi wzdłuż kuchennych szafek na dwóch łapkach wciągając namiętnie nosem zapach wątróbki:))Dobrego dnia:)

      6. cała trójka moich pupili też wątróbkę lubi, przygotowuję im duszoną… aż przebierają łapkami z niecierpliwości, aby ją wpałaszować… również miłego dnia życzę :-)))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *