w listopadzie też jest fajnie

Lubię listopad. To doskonały czas na piesze wędrówki. Wakacyjne dokuczliwe upały za nami, mroźne i śnieżne dni przed nami, a w listopadzie… jest w sam raz, należy tylko listopad oswoić. Trzeba wyjechać z miasta i odkryć jak smakuje jesień na skraju lasu. Powiecie, że zimno przecież… należy zatem włożyć kalosze, czapkę i odpowiednią kurtkę. Powiecie, że ciemno przecież… ale dopiero od godz. 17 . Do tego czasu można wyszumieć się, wyhasać i powirować wraz z wiatrem na świeżym powietrzu. A o zmroku przy książce i lampce wina cieszyć się ogniem trzaskającym w kominku.

Listopadowe zachwyty w naszym leśnym ogrodzie.

8 Replies to “w listopadzie też jest fajnie”

  1. Właśnie, trzeba oswoić… A ja w tym roku w lesie byłam jedynie przejazdem…
    Stokrotki są niesamowite, trzymają się dopóki ich śnieg nie zasypie.:)
    Ten obrazek wodny jest fantastyczny. 🙂
    Serdeczności:)

    1. Grażynko, musisz zatem nadrobić „leśne” zaległości. Jeszcze liście się żółcą i mile szeleszczą. Stokrotki, jak mówisz trzymają się nieźle. Buziaki!

  2. Tegoroczny listopad szczególnie piękny, kolorowy i grzybowy a już myślałam w październiku, że jesieni nie będzie. Przyszła opóźniona, wyczekana ale piękna jak zwykle.
    Wielu codziennych zachwyceń życzę 🙂

    1. Jesień była, jest piękna, mimo tego listopad jednak okazał się dla mnie smutny. Od przemijania, od pożegnań, tych ostatnich nie uciekniemy.
      Ściskam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *