W lesie już jesiennie ale w ogrodzie jeszcze kolorowo. I trawa taka soczysta i kamienie nagrzewają się od słońca. Może i ja pomyślę o takim głazie i będę wygrzewać na nim moje plecki i brzuszek. Serdeczności ślę
Krystynko, trawa zielona i ogród jeszcze kolorowy, bo prawie codziennie jest podlewany. W lesie jednak już widać jesień. Głaz jest idealny do wygrzewaniamsię, koty polecają 😉 Serdeczności!
Leśne owoce jesieni dorodne, kociaki również tylko Zorka ma szczuplutki pyszczek i smutne spojrzenie. Wiem, wiem, mówiłaś przecież, ze Zorka to już starsza pani i trzeba się z tym pogodzić, jednak ciągle żal upływającego czasu.
Pozdrawiam Cię Dominiko serdecznie i całuski przesyłam. 🙂
Witaj Zyto 🙂 Masz rację Zorka ma smutne spojrzenie i szczupły pyszczek, niewiele już może spacerować, ale młynki jeszcze zdarza jej się kręcić 🙂 za to koty w dobrej formie. Serdeczności, pozdrowienia dla Ciebie!
Przecudne ujęcia. Kicia na straży leśnych dobrodziejstw Miluś pewnie po wyczerpującej wędrówce odpoczywa ,tylko wierna Zorka na straży domostwa.Przykro mi ,że się z nią
nie pożegnałam,ale tylko dlatego aby w następnym roku się z nią przywitać…
U nas również słonecznie-:))
Z tęsknotą w sercu przytulam Was bardzo.
A&Z.
Alutko, w poniedziałek była u nas straszna burza, wielka ulewa, nareszcze podlało cały las, woda aż wyżłobiła koleiny na drodze. Podgrzybki są w umiarkowanych ilościach, prawych mało,i wysypało natomiast kanie. W październiku zapraszamy na ponowne grzybobranie 🙂 Uściski dla Ciebie i Zbyszka :-))
Kochana! u nas również popadało z poniedziałku/wtorek,ale obyło się bez burzy(na moje szczęście) Za zaproszenie bardzo dziękuję.Jestem za ale moją „Pannę”dzisiaj wzięłam sposobem,albo kijki,albo wieczorem miła niespodzianka.Wiadomo miła niespodzianka nęci.Kjki i zmęczenie zaliczone.Niespodzianka z mojej strony po20-tej .Wykupiłam w UPS mecze w siadkówkę mężczyzn .Szkodza,że nie widzałaś tego zadowolenia…Zby….przeżywa i rzuca „mięskiem”,ja poczytuje i stukam w klawiaturę,ale najważniejsze,że jutro zmęczymy ciałka z kijkami w dłoniach -:)Buziaczki posyłam
*alutka*
Z tymi kijkami to mnie zwodzisz i zwodzisz.. 😉 ja jestem przygotowana i oczekuję 🙂 To zrobiłaś Zbyszkowi niespodziankę 🙂 Dziś zapaliłam lampkę jak prosiłaś.
Buziaki!
Kochana Dominiczko ,kijki przebyły w bagażniku 860 km i aż wstyd,że ani razu nie doznały „zmęczenia”. po traktach wśród pachnących lasów.Ogarnęło nas totalne lenistwo na świeżym powietrzu.Nadrabiamy u nas i nie odpuszczam mojemu domatorowi.Dziękuję za światełko . Dzisiaj od rana pada.Papryka już w słoikach,grzybki rozdzielone i rozdane, a my po niedzieli ruszamy w las,aby uzupełnić puste 8 litrowe słoje….:-)) Całuski ślę !
Kochana Alutko, aż ciepło mi się zrobiło… 8-litrowe słoje..? i będziesz je uzupełniać po powrocie od nas… no ładnie, rodzinka rozległa i grzybolubna zapewne 🙂 U nas słonecznie i ciepło, teraz siąpi miarowy deszcz, ku radości wszystkich nowoposadzonych roślin. Buziaki!
Gdzie nie spojrzę grzybki. Obrodziły nie tylko w lasach, ale i na blogach. Miło pooglądać bo do zbieraczy nie należę.
Ale jeść i grzybny zapach uwielbiam.
Piękna jesien w tym roku. U nas też darzy nas grzybami, jarzębinami na nalewkę i innymi dobrosciami w lesie i ogrodzie. U Ciebie jak zawsze urokliwie :-). Uściski !
Ogrody jeszcze letnie ale pogoda juz jesienna. Trochę żal lata ale jesień też piękna. Twoje koty jak zawsze cudne, a Zorka… taka kochana…Niech jak najdłużej żyje, taka jest u Was szczęsliwa. Uściski !
Witaj Dominiko! Czy ja dobrze widzę? To krokusy? U nas też grzybami sypnęło 🙂 Lubię zbierać, suszyć i zaprawiać i jeść też bardzo lubię. Zorka smutna, znam to spojrzenie, mam 16 letniego mieszańca jamnikowego w domu. Czas jest nieubłagany…Pozdrawiam bardzo serdecznie.
Witaj Karolinko 🙂 te krokusopodobne kwiaty to ziemowity, grzyby pojawiają się u nas falami, raz jest wysyp, potem grzybowa cisza i znowu są :–)) Pozdrawiamy serdecznie!
W lesie już jesiennie ale w ogrodzie jeszcze kolorowo. I trawa taka soczysta i kamienie nagrzewają się od słońca. Może i ja pomyślę o takim głazie i będę wygrzewać na nim moje plecki i brzuszek. Serdeczności ślę
Krystynko, trawa zielona i ogród jeszcze kolorowy, bo prawie codziennie jest podlewany. W lesie jednak już widać jesień. Głaz jest idealny do wygrzewaniamsię, koty polecają 😉 Serdeczności!
Leśne owoce jesieni dorodne, kociaki również tylko Zorka ma szczuplutki pyszczek i smutne spojrzenie. Wiem, wiem, mówiłaś przecież, ze Zorka to już starsza pani i trzeba się z tym pogodzić, jednak ciągle żal upływającego czasu.
Pozdrawiam Cię Dominiko serdecznie i całuski przesyłam. 🙂
Witaj Zyto 🙂 Masz rację Zorka ma smutne spojrzenie i szczupły pyszczek, niewiele już może spacerować, ale młynki jeszcze zdarza jej się kręcić 🙂 za to koty w dobrej formie. Serdeczności, pozdrowienia dla Ciebie!
u nas z grzybami tak sobie, bo w lasach sucho, nawet tych dalszych. ale trochę jest, nie powiem….
piękna ta twoja sunia:)
Ewuniu, bo jesienny wysyp grzybów jeszcze przed nami 🙂 Sunia mimo sędziwego wieku piękna, przyznaję. Serdeczności!
Przecudne ujęcia. Kicia na straży leśnych dobrodziejstw Miluś pewnie po wyczerpującej wędrówce odpoczywa ,tylko wierna Zorka na straży domostwa.Przykro mi ,że się z nią
nie pożegnałam,ale tylko dlatego aby w następnym roku się z nią przywitać…
U nas również słonecznie-:))
Z tęsknotą w sercu przytulam Was bardzo.
A&Z.
Alutko, w poniedziałek była u nas straszna burza, wielka ulewa, nareszcze podlało cały las, woda aż wyżłobiła koleiny na drodze. Podgrzybki są w umiarkowanych ilościach, prawych mało,i wysypało natomiast kanie. W październiku zapraszamy na ponowne grzybobranie 🙂 Uściski dla Ciebie i Zbyszka :-))
Kochana! u nas również popadało z poniedziałku/wtorek,ale obyło się bez burzy(na moje szczęście) Za zaproszenie bardzo dziękuję.Jestem za ale moją „Pannę”dzisiaj wzięłam sposobem,albo kijki,albo wieczorem miła niespodzianka.Wiadomo miła niespodzianka nęci.Kjki i zmęczenie zaliczone.Niespodzianka z mojej strony po20-tej .Wykupiłam w UPS mecze w siadkówkę mężczyzn .Szkodza,że nie widzałaś tego zadowolenia…Zby….przeżywa i rzuca „mięskiem”,ja poczytuje i stukam w klawiaturę,ale najważniejsze,że jutro zmęczymy ciałka z kijkami w dłoniach -:)Buziaczki posyłam
*alutka*
Z tymi kijkami to mnie zwodzisz i zwodzisz.. 😉 ja jestem przygotowana i oczekuję 🙂 To zrobiłaś Zbyszkowi niespodziankę 🙂 Dziś zapaliłam lampkę jak prosiłaś.
Buziaki!
Kochana Dominiczko ,kijki przebyły w bagażniku 860 km i aż wstyd,że ani razu nie doznały „zmęczenia”. po traktach wśród pachnących lasów.Ogarnęło nas totalne lenistwo na świeżym powietrzu.Nadrabiamy u nas i nie odpuszczam mojemu domatorowi.Dziękuję za światełko . Dzisiaj od rana pada.Papryka już w słoikach,grzybki rozdzielone i rozdane, a my po niedzieli ruszamy w las,aby uzupełnić puste 8 litrowe słoje….:-)) Całuski ślę !
-alutka-
Kochana Alutko, aż ciepło mi się zrobiło… 8-litrowe słoje..? i będziesz je uzupełniać po powrocie od nas… no ładnie, rodzinka rozległa i grzybolubna zapewne 🙂 U nas słonecznie i ciepło, teraz siąpi miarowy deszcz, ku radości wszystkich nowoposadzonych roślin. Buziaki!
Gdzie nie spojrzę grzybki. Obrodziły nie tylko w lasach, ale i na blogach. Miło pooglądać bo do zbieraczy nie należę.
Ale jeść i grzybny zapach uwielbiam.
Ja na odwrót, lubię zbierać, a zjadać niekoniecznie :—)
Bardzo lubię zbierać grzyby. Sporo ich w tym roku.
Z takim wygrzewaniem się na kamieniu to mi się jaszczurki kojarzą. A tu… kot. 🙂
Serdeczności 🙂
Amatorów do wygrzewania się na kamieniach jest wielu :–) wszyscy – gady, płazy i ssaki lubią(lubimy) wrześniwe słońce. Buziaki!
Piękna jesien w tym roku. U nas też darzy nas grzybami, jarzębinami na nalewkę i innymi dobrosciami w lesie i ogrodzie. U Ciebie jak zawsze urokliwie :-). Uściski !
Ogrody jeszcze letnie ale pogoda juz jesienna. Trochę żal lata ale jesień też piękna. Twoje koty jak zawsze cudne, a Zorka… taka kochana…Niech jak najdłużej żyje, taka jest u Was szczęsliwa. Uściski !
Witaj Dominiko! Czy ja dobrze widzę? To krokusy? U nas też grzybami sypnęło 🙂 Lubię zbierać, suszyć i zaprawiać i jeść też bardzo lubię. Zorka smutna, znam to spojrzenie, mam 16 letniego mieszańca jamnikowego w domu. Czas jest nieubłagany…Pozdrawiam bardzo serdecznie.
Witaj Karolinko 🙂 te krokusopodobne kwiaty to ziemowity, grzyby pojawiają się u nas falami, raz jest wysyp, potem grzybowa cisza i znowu są :–)) Pozdrawiamy serdecznie!